Nie mia powodu przypuszcza, e kontakt portiera czy kucharki z uczestniczk kursu by bliszy ni jego. Mwi o tym wszystkim onie rozbierajc si, po czym podszed do pki z ksikami z zamiarem wybrania lektury do poduszki. Z egzemplarzem ksiki w rku zasta go dzwonek do drzwi. Na klatce sta doktor Suchowiak, kierownik dzielnicowej stacji sanepidu, z dwoma sanitariuszami. 